BEZCUKIERNIA

Cukiernia bez cukru i bez zwykłej pszenicy. Ale też czasem bez glutenu, bez mleka, jaj, wegańska, czasem "bezwszystkiego" :-) czasem z dodatkiem warzyw!
W BezCukierni mimo braku cukru jest słodko i pysznie - jedz na zdrowie!

25.05.2013

NIEDOCZAS: ZAPOWIEDZI

W niedoczasie jestem ostatnio, w BezCukierni się tworzy, ale nie mam czasu dzilić się z przepisami na bieżąco i tak conajmniej jeszcze dwa tygodnie :-)

Dlatego dziś chociaż zapowiedź ze zdjęciem:

Mini torcik biało-truskawkowy


Podany na imieniny, bardzo prosty, bardzo szybki, bardzo dobry :-)


16.05.2013

LODY BARDZO ŚMIETANKOWE - W TRZECH SMAKACH

 

Wiem, nie odkryłam Ameryki. Chyba każdy wie, że lody to zmrożona śmietanka i żółtka :-)
No więc kręcąc kogel-mogel spontanicznie wpadłam na to, żeby zrobić własne lody. I doigrałam się, teraz mam w domu "ice-cream monstera" w postaci mojego A. :-)

12.05.2013

JAK BYĆ NA BIEŻĄCO Z BEZCUKIERNIĄ?

Dziś będzie szybciutko, piszę by zachęcić do pilnego śledzenia BezCukierni :-)

Nie publikuję bardzo często, a chciałabym do Was docierać z wszystkimi przepisami / wpisami.

Dlatego gorąco namawiam do:
1) zasubskrybowania nowych postów na blogu na swoją skrzynkę e-mail wpisując z boku swój adres ---->
2) polubienia fanpaga BezCukierni na Facebooku i dodania jej do "śledzonych" stron, czyli do listy zainteresowań:



Fb czasem wycina niektóre strony z wyświetlanych aktualności, albo informuje tylko o wybranych wpisach, a powyższy zabieg pozwala temu zapobiec.

Z góry dziękuję, a już niebawem zapraszam na przepis na deser, do którego bazą był kogel-mogel, a do dekoracji były truskawki :-)








07.05.2013

LESS IS MORE: KOGEL-MOGEL


Żółtka i "cukier". Tylko.
Dla mnie smak dzieciństwa.

Pamiętam jak mama ucierała mi kogel-mogel zwykłą łyżeczką w kubku, zawsze tym samym o zaokrąglonym dnie. Nawet dokładnie pamiętam charakterystyczny dźwięk metalu trącego o fajansowy kubek :-)

Szybka słodkość, ukręcona w kilka minut, którą jadłam powoli zlizując z łyżeczki.
Gdy chorowałam, leżałam w łóżku z nosem na kwintę, kogel-mogel dostałam od mamy w kieliszku od szampana. Jedno z moich cieplejszych wspomnień :-).
Puszysty krem ukręcony po powrocie z wycieczki, na której z moją kuzynką zbierałyśmy jeżyny jest też moim wspomnieniem wakacji. Pełen kubek kogla-mogla z pachnącymi słońcem owocami - mmm.. o! z czerwonymi porzeczkami prosto z krzaka, tak też pamiętam :-)

01.05.2013

CZYM SŁODZI BEZCUKIERNIA? cz. 2


photo credit: elgringospain via photopin cc

Następuje ciąg dalszy :-) Poprzednią część poświęciłam ksylitolowi, teraz czas na stewię.


Stewia

Stewia - roślina z rodziny astrowatych o słodkich liściach. Również stewią nazywa się glikozydy słodkie substancje występujące w tej słodkiej zieleninie. 

Słodkie właściwości liści stewii znane są od wieków, wykorzystywane było do słodzenia (m.in yerba mate) i leczniczo przez rdzennych mieszkańców Ameryki Południowej. Pozyskiwanie czystego słodzika ze stewii zaczęło się w latach 70 XX wieku w Japonii, jako alternatywa dla ówczesnych słodzików, które zaczęto podejrzewać o działanie karcenogenne. Mimo takiego stażu stewii na rynku, Stany Zjednoczone i Unia Europejska podchodziły przez lata z rezerwą do słodzika, dopuszczając glikozydy jako suplement diety, ale nie jako środek słodzący (nie będę tu wnikać z jakich przyczyn bo pewnie jest kilka prawd, w tym ekonomiczna). Na początku XXI w. zaczęło się to zmieniać, stewia dostępna jest jako "pełnoprawny" słodzik w różnych postaciach, proszku, tabletkach, płynie, produkowany przez wiele firm. Należy jednak zwracać uwagę na skład - o tym niżej.