BEZCUKIERNIA

Cukiernia bez cukru i bez zwykłej pszenicy. Ale też czasem bez glutenu, bez mleka, jaj, wegańska, czasem "bezwszystkiego" :-) czasem z dodatkiem warzyw!
W BezCukierni mimo braku cukru jest słodko i pysznie - jedz na zdrowie!

16.10.2013

NIE LADA GRATKA!

Mam dla Was dzisiaj nie lada gratkę :-) Ponieważ ostatnio przyrządziłam majonez (tutaj) na bazie oleju słonecznikowego tłoczonego na zimno z Zielonego Nurtu, teraz zaproponować mogę wszystkim czytelnikom kod rabatowy uprawniający do zniżek w sklepie tej firmy!

Każdy, kto po odwiedzeniu bloga zdecyduje się na zakupy w sklepie zielonynurt.pl i wpisze widoczny na blogu kod kuponu rabatowego BL100078 otrzyma zniżkę w wysokości 5 zł. Uwaga kod zadziała przy zakupie na min. 50zł!





01.09.2013

LUX MAYONNAISE DOMOWY MAJONEZ



Francuskie "mayonnaise" jest takie wykwintne w brzmieniu, taka powabniejsza siostra naszego przysadzistego "majonezu". Trochę inna wymowa, akcent gdzie indziej i słowo od razu ładniejsze w brzmieniu. O, to już angielski skrót "mayo" jest ładniejszy! Ale nie ma co wybrzydzać na nazwę w naszym ojczystym języku, skoro sam jej właściciel taki pyszny - oczywiście domowej roboty.

07.07.2013

VIRGIN MOHITO I STRAWBERRIADA




 ..czyli coś na upały!

Proste napoje, drinki wręcz, a tak cieszą! Bezalkoholowe mohito z ksylitolem, oraz woda truskawkowa - "strawberriada"  - moje proste ulubione napoje pysznie gaszące pragnienie latem, ale też oczywiście na wieczór, na imprezę. Alternatywa dla słodzonych lemoniad, soków, czy wód smakowych - te drinki można pić bez ograniczeń!

25.06.2013

DIETA BEZ PSZENICY - RECENZJA SUBIEKTYWNA

Ze wstydem muszę przyznać, iż mija miesiąc mojej nieobecności na blogu! Dużo zajęć i ostra nauka kazały mi zrezygnować z wielu rzeczy w tym z aktywnego prowadzenia bloga, jednak mam nadzieję, że już mogę wrócić :-)

zdjęcia ze strony wydawnictwa: http://bukowylas.pl/ksiazki/dieta-bez-pszenicy

Wracam z recenzją ważnej wg mnie książki "Dieta bez pszenicy". 
Nie lubię jak dobre książki zaczynają się od słowa "dieta" - wielu ludzi przejdzie obok nich obojętnie, bądź ze wzruszeniem ramionami, bo ich to nie dotyczy. Bo przecież się nie odchudzają :-) A "dieta" znaczy przecież "styl życia, sposób odżywiania" także bądź co bądź wszyscy jesteśmy na jakiejś diecie. Ta książka jednak nie jest stricte o odchudzaniu, chociaż historie zmian sylwetki zajmują w niej trochę miejsca.

To o czym jest "Dieta bez pszenicy"?

23.06.2013

WRACAM!

Już mogę wrócić - konieczne sprawy już za mną, będzie czas na blogowanie!

Za "moment" zapowiadana już na Facebooku recenzja

Udanego tygodnia! :-)

25.05.2013

NIEDOCZAS: ZAPOWIEDZI

W niedoczasie jestem ostatnio, w BezCukierni się tworzy, ale nie mam czasu dzilić się z przepisami na bieżąco i tak conajmniej jeszcze dwa tygodnie :-)

Dlatego dziś chociaż zapowiedź ze zdjęciem:

Mini torcik biało-truskawkowy


Podany na imieniny, bardzo prosty, bardzo szybki, bardzo dobry :-)


16.05.2013

LODY BARDZO ŚMIETANKOWE - W TRZECH SMAKACH

 

Wiem, nie odkryłam Ameryki. Chyba każdy wie, że lody to zmrożona śmietanka i żółtka :-)
No więc kręcąc kogel-mogel spontanicznie wpadłam na to, żeby zrobić własne lody. I doigrałam się, teraz mam w domu "ice-cream monstera" w postaci mojego A. :-)

12.05.2013

JAK BYĆ NA BIEŻĄCO Z BEZCUKIERNIĄ?

Dziś będzie szybciutko, piszę by zachęcić do pilnego śledzenia BezCukierni :-)

Nie publikuję bardzo często, a chciałabym do Was docierać z wszystkimi przepisami / wpisami.

Dlatego gorąco namawiam do:
1) zasubskrybowania nowych postów na blogu na swoją skrzynkę e-mail wpisując z boku swój adres ---->
2) polubienia fanpaga BezCukierni na Facebooku i dodania jej do "śledzonych" stron, czyli do listy zainteresowań:



Fb czasem wycina niektóre strony z wyświetlanych aktualności, albo informuje tylko o wybranych wpisach, a powyższy zabieg pozwala temu zapobiec.

Z góry dziękuję, a już niebawem zapraszam na przepis na deser, do którego bazą był kogel-mogel, a do dekoracji były truskawki :-)








07.05.2013

LESS IS MORE: KOGEL-MOGEL


Żółtka i "cukier". Tylko.
Dla mnie smak dzieciństwa.

Pamiętam jak mama ucierała mi kogel-mogel zwykłą łyżeczką w kubku, zawsze tym samym o zaokrąglonym dnie. Nawet dokładnie pamiętam charakterystyczny dźwięk metalu trącego o fajansowy kubek :-)

Szybka słodkość, ukręcona w kilka minut, którą jadłam powoli zlizując z łyżeczki.
Gdy chorowałam, leżałam w łóżku z nosem na kwintę, kogel-mogel dostałam od mamy w kieliszku od szampana. Jedno z moich cieplejszych wspomnień :-).
Puszysty krem ukręcony po powrocie z wycieczki, na której z moją kuzynką zbierałyśmy jeżyny jest też moim wspomnieniem wakacji. Pełen kubek kogla-mogla z pachnącymi słońcem owocami - mmm.. o! z czerwonymi porzeczkami prosto z krzaka, tak też pamiętam :-)

01.05.2013

CZYM SŁODZI BEZCUKIERNIA? cz. 2


photo credit: elgringospain via photopin cc

Następuje ciąg dalszy :-) Poprzednią część poświęciłam ksylitolowi, teraz czas na stewię.


Stewia

Stewia - roślina z rodziny astrowatych o słodkich liściach. Również stewią nazywa się glikozydy słodkie substancje występujące w tej słodkiej zieleninie. 

Słodkie właściwości liści stewii znane są od wieków, wykorzystywane było do słodzenia (m.in yerba mate) i leczniczo przez rdzennych mieszkańców Ameryki Południowej. Pozyskiwanie czystego słodzika ze stewii zaczęło się w latach 70 XX wieku w Japonii, jako alternatywa dla ówczesnych słodzików, które zaczęto podejrzewać o działanie karcenogenne. Mimo takiego stażu stewii na rynku, Stany Zjednoczone i Unia Europejska podchodziły przez lata z rezerwą do słodzika, dopuszczając glikozydy jako suplement diety, ale nie jako środek słodzący (nie będę tu wnikać z jakich przyczyn bo pewnie jest kilka prawd, w tym ekonomiczna). Na początku XXI w. zaczęło się to zmieniać, stewia dostępna jest jako "pełnoprawny" słodzik w różnych postaciach, proszku, tabletkach, płynie, produkowany przez wiele firm. Należy jednak zwracać uwagę na skład - o tym niżej.

23.04.2013

CZYM SŁODZI BEZCUKIERNIA? cz. 1

photo credit: kaibara87 via photopin cc


BezCukiernia cukier ma w nazwie, ale jak wiadomo bez niego się świetnie obchodzi :-) 
Skoro nie ma cukru - w domyśle cukru stołowego / spożywczego, czyli sacharozy - to czym słodzi BezCukiernia?

Po latach prób, poszukiwań, niezliczonej ilości przeczytanych książek, artykułów, dzisiaj stawiam na głównie na 3 źródła słodyczy:
  • ksylitol
  • stewia
  • owoce świeże i suszone.

Poniżej przedstawiam garść istotnych wg mnie faktów dotyczących wybranych przeze mnie "dosładzaczy".

Ksylitol

Chemiczna w brzmieniu nazwa ksylitolu może na myśl przywodzić różne słodziki, cieszące się niepewną reputacją. Inna nazwa to cukier brzozowy, która wskazuje na jego pochodzenie (z brzozy), ale mylnie łączy go z cukrem.
Kyslitol to cukrol, alkohol polihydroksylowy, nie węglowodan jak cukier, dlatego ma odmienny wpływ na organizm niż cukry. Ksylitol jest to związek naturalnie występujący w roślinach, oraz jest produkowany przez nasz organizm. Metabolizowany jest przy minimalnym udziale insuliny, więc nie powoduje skoków poziomu cukru we krwi po spożyciu. Nie zakwasza organizmu - daje odczyn zasadowy, nie jest pożywką dla bakterii w jamie ustnej, ani drożdżaków w jelitach. 

11.04.2013

PO ŚWIĘTACH. TWAROŻEK WIOSENNY

Twarożek podany w towarzystwie 1/4 główki sałaty rzymskiej

Po szaleństwie wielkanocnym pieczenia, świętowaniu, podróżach, i lenieniu się przy filmach na troszkę przedłużonym urlopie nie ma juz śladu :-)
Mój "naj- sernik" (najprostszy i dla mnie najsmaczniejszy - nie umieściłam jeszcze przepisu na blogu) zyskiwał na smaku z dnia na dzień, a mazurki podzielone na malutkie części zebrały dobre recenzje w różnych częściach Polski - ale po nich również nawet okruszka!

Jedynym kulinarnym znakiem, że Wielkanoc była przed chwilą, to zapasy "skoszonej" rzeżuchy, która dodaje orzechowo-ostrego smaku do sałatek, masła i twarożków i różnych na jego bazie past.
Ostatnio mam smak na twarogi. Śmietankowy, o pełnym smaku na pastę, półtłusty na twarożek z dodatkami (one "robią" twarożek :-). Na śniadanie i na kolację. Na przykład taki:

30.03.2013

MAZUREK. KAJMAK BEZMLECZNY


Na hasło "ciasto wielkanocne" w mojej głowie jest jedno: mazurek! Dopiero potem sernik, a baby wielkanocne praktcznie tak daleko, że mogłyby nie istnieć :) W domu rodzinnym mazurek (kajmakowy) był zawsze, zaczynało się od łuskania orzechów włoskich, które zmielone współdzieliły miejsce z mąką w cieście kruchym. I kajmak czekoladowy z gotowanego mleka skondensowanego z kakao. I na wierzchu całe orzechy i/lub migdały, albo rozsypane w nieładzie, albo układane przeze mnie we wzorki. To wszsytko, trzy elementy, które dla mnie są nieodzowne by ciasto było mazurkiem (przepraszam wszystkie inne tradycyjne mazurki :-)) 


W BezCukierni jak zwykle robię wszsytko inaczej: ciasto kruche wykombinowałam z mąki kukurydzianej, a kajmak jest.. bezmleczny! 
Mazurel bez cukru, bez glutenu i bez mleka - za to pełen smaku :-)

Zrobiłam dwa mazurki w kształcie owalnym, jeden z "kajmakiem" podstawowym, drugi z masą z dodatkiem kakao, na wierz rozsypałam bakalie.



Smacznego i Wesołych, 
Pogodnych Świąt Wielkiejnocy!


Mazurek "kajmakowy", bezglutenowy i bezmleczny 

spód - kruche ciasto:
400 g mąki kukurydzianej (4 szklanki)
200 g zimnego masła (ok 2/3 kostki "osełka") 
3 jajka 
25 g ksylitolu (2 łyżki) 
szczypta soli 

masa "kajmakowa" - jasna i czekoladowa:
200g masła z orzechów (u mnie ziemnych)
90 ml mleka roślinnego (u mnie migdałowe)
20 g ksylitolu
szczypta stewii
10g kakao

do dekoracji:
25g migdałów w płatkach, 
60g fig i śliwek suszonych

Do blendera wsyp ksylitol i rozdrobnij na mniej więcej puder. Wsyp mąkę i pokrojone na kawałki zimne masło oraz sól i zblenduj na kruszonkę, dokończ wyrabianie klasycznie ręcznie, do połaczenia ciasta w kulę. Zawiń w folię spożywczą i włóż do lodówki na conajmniej godzinę (u mnie leżało całą noc). Rozwałkuj/ rozpłaszcz na ok 1 cm z trochę wyższym brzegiem, uformuj w wybrany kształt, przełóż na blaszkę wyłozoną papierem i ponakłuwaj widelcem. Wstaw do nagrzanego piekarnika(180 st C.) na ok 20 min, do zezłozenia. Odstaw do ostygnięcia.

Masło orzechowe przełóż do rondelka, wlej mleko roślinne i wsyp ksyliotl. Lekko podgrzewaj i energicznie wymieszaj, do połączenia składników i uzyskania konsystemcji kajmaku. Dosłodź stewią do pożądanej słodkości (kajmak lubi być mocno słodki). Zestaw z ognia i nakładaj na kruche ciasto.



Z podanego przepisu otrzymałam 2 mazurki po ok 520 g każdy
Wartości odżywcze dla 100g:
energia: 441 kcal
białko: 8 g
tłuszcz: 30,4 g
węglowodany: 37 g

Wartości odżywcze dla 1 porcji (1/8 jednego ciasta) - 65g:
energia: 286 kcal
białko: 4 g
tłuszcz: 19,8 g
węglowodany: 24 g

Smacznego! I na zdrowie :-)

28.03.2013

SOK ZIELONO-POMARAŃCZOWY



Od miesiąca bazą mojego menu przez dwa dni w tygodniu są świeże soki, ale dopiero teraz wpadłam na pomysł, by się z Wami pomysłami na domowe soki warzywono-owocowe podzielić.
Nie trzymam się przepisów, robię z tego co mam, dbając o różnorodność kolorów i  dobre proporcje między warzywami "zielonymi", korzeniowymi i owocami, tylko wtedy będzie harmonia między wartościami odżywczymi, makro i mikroelementami, a naturalnymi cukrami.
O wartościach zdrowotnych i całym dobru soków dla naszego ciała pisać nie będę, ani o wyższości świeżych soków nad "kartonowymi" i butelkowanymi - jedno jest pewne, przez te dwa dni zasilam się ilością witamin i enzymów większą niż przez pozostałe dni tygodnia :-)

Warzywa i owoce kupne obieram, prócz cukinii, bo jej skórka daje taki soczysty zielony kolor, że mi żal ją wyrzucać :-) i przepuszczam przez przedpotopową sokowirówkę (głośną jak kombajn, ale nie do zdarcia).


Sok I: zielono-pomarańczowy
(proporcje na ok 300-400 ml)
1 mała pomarańcza
1/3 korzenia białej rzodkwi
1 marchewka
1/2 cukinii
5 liści sałaty masłowej




Wartości odżywcze:
zważywszy na bogactwo witamin, enzymów, mikro i makro elementów, wartości odżywcze są nieistotne :-D

Smacznego i na zdrowie!

17.03.2013

AVO-CZEKOLADOWY PUDDING/ AVO-CHOCOLATE PUDDING


Podałam ten krem jako mały deser po dużym obiedzie. Nasi goście nawykli do nietypowych słodkości w naszym domu więc doszukiwali się w smaku jakiejś niecodziennej nuty, ale nie mogli jej znaleźć :)

"Ciałem" kremów, puddingów różnego rodzaju zwykle są jajka, śmietanka czy masło - zapewniają bogatą gęstą konsystencję. W tym deserze to "ciało" zapewnia jeden składnik: dojrzałe awokado. Do tego dużo kakao, ksylitol, trochę stewii oraz łyżeczka whiskey dla aromatu (można pominąć, ale ja lubię połączenie czekolady z aromatem dobrego alkoholu), chwila miksowania i gotowe. Na koniec oprószyłam kakao i schłodziłam w lodówce. Można podać z bitą śmietaną, będzie się świetnie komponować.


I served this pudding as a small desert after a big dinner. Our guests are used to untypical sweets at our house, so they looked for some off beat note in the taste but they couldn't find it :)


The "body" of different puddings is usually made of eggs, cream or butter - for rich, thick texture. In this desert this "body" is provided by a ripe avocado. With cacao powder, xylitol, a bit of stevia and a teaspoon of whiskey (may be omitted, but I like the combination of chocolate and good alcohol aroma), a little bit of mixing and it's ready. At the end I sprinkled with more cocoa powder and cooled down in a fridge. It may be served with whipped cream, it will work very well together.



Nie umiem podać źródła przepisu, ponieważ nie trzymałam się żadnego. Zainspirowałam się takim użyciem tego tłustego owocu, resztę dokomponowałam do smaku. Ważne by awokado było dojrzałe, miękkie, maślane. 

Czekoladowy pudding z awokado
na 4 małe deserowe porcje

320 g obranego dojrzałego awokado (2 małe sztuki)
30 g kasylitolu
15 g kakao
1 łyżeczka whiskey

Zmiksuj blenderem wszystkie składniki. Przełóż do małych miseczek i oprósz kakao




Z podanych składników uzyskałam 365g kremu, 4 porcje po ok 90g:
Wartości odżywcze dla 100g:
energia: 171 kcal
białko: 2,8 g
tłuszcz: 13,8 g
węglowodany: 15,4 g

Wartości odżywcze dla 1 porcji - 90g:
energia: 153,9 kcal
białko: 2,6 g
tłuszcz: 12 g
węglowodany: 14 g

Smacznego!
______________________________________________________________________


I can't give a source recipe, because I haven't sticked to any. I got inspired by using this fatty fruit in this way, and combined the rest of ingredients for the desired flavor. It is important to use avocado which is ripe, soft, buttery like.

Chocolate avocado pudding

makes 4 small servings


320 g ripe avocado, no skin (2 small fruits)
30 g xylitol
15 g cacao powder
1 tsp whiskey

Blend all ingredients in a blender until smooth and creamy. Put in to small cups and sprinkle with cacao powder.




From this recipe I got 365g of pudding, 4 servings of app. 90g

Nutritional values for 100g:
energy: 171 kcal
protein: 2,8 g
fats: 13,8 g
carbs: 15,4 g


Nutritional values for 1 serving - 90g:
energy: 154 kcal
protein: 2,6 g
fats: 12 g
carbs: 14 g

09.03.2013

MEDUZKI. DOMOWE ŻELKI / LITTLE JELLY FISH. HOMEMADE JELLIES



Ostatnio chodzą za mną żelki. Dosłownie prześladują, całymi paczkami przesiadują u mnie w biurze i pojawiają się w najmniej oczekiwanych momentach na biurkach współpracowników. Więc żeby się skutecznie bronić przed armią kolorowych miśków stworzyłam meduzki - domowe żelki. 
Po przestudiowaniu "how it's made?" na youtube i przepisów znalezionych w necie (np. tu) doszłam do wniosku, że to nie może się nie udać i za mną już dwie udane próby :-)
Także teraz mam własne nie-chemiczne bezcukrowe meduzki, które nie szkodą zębom (a wręcz pomagają - ksylitol) ani talii. Nie wskazane będzie sobie teraz ich odmawiać. Wiadomo, że galaretki pomagają na stawy, a ja mam wyjątkowo strzelające kolana ;-)


 


Recently I am being shadowed by jellies. Literally they are stalking me, whole packages of them are sitting in my office and appear in the least expected moments on the desks of co-workers. So in order to successfully defend myself against an army of colorful gummy bears I created "meduzki" (small jelly fish) - my homemade jellies.

After studying "how it's made​​?" on youtube and recepies found on the net (eg here) I came to the conclusion that it can't not work, and I am already after two successful attempts :-)
So now I have my own non-chemical, sugar-free "meduzki", that won't harm teeth (can even help - bc of the xylitol) or waist. It's not recommended to deny oneself these, you know that jelly help for joints, and my knees are popping terribly;-)





Lubię żelki czerwone i kwaskowate, więc takie właśnie są te moje.

Meduzki. Domowe żelki.
na ok 230 g żelków.
(na podstawie przepisu Magdy stąd)

-sok z 1 cytryny - ok 40ml
-sok z malin - ok 110 ml (u mnie 1 mały słoiczek kompotu bez cukru- z domowej spiżarni)
-35 g żelatyny w proszku (ok 10 łyżeczek)
-35 g ksylitolu (można dodać stewii do pożądanej słodkości)

-silikonowe foremki do lodu

Do małego garnuszka wlej oba soki, wsyp ksylitol i podgrzewaj mieszając, aż ksylitol się rozpuści. Gdy mieszanina się mocno zagrzeje, bądź nawet zagotuje (nie ma znaczenia) zdejmij z ognia, wsyp żelatynę porcjami i mieszaj energicznie, żeby żelatyna rozpuściła się bez grudek. Przelej płynną, lekko przestudzoną galaretkę do silikonowych foremek do lodu i odstaw do zastygnięcia. Gdy będzie już w temperaturze pokojowej możesz wstawić do lodówki, by przyspieszyć końcowe tężenie. 
Na koniec wyjmij żelki z foremek (właściwie wyciśnij) i przechowuj poza lodówką o ile coś zostanie na dłużej.



Z podanego przepisu uzyskałam ok 230g żelków (28 sztuk):
Wartości odżywcze dla 100g:
energia: 102 kcal
białko: 12 g
tłuszcz: 0 g
węglowodany: 21,6 g


Smacznego!




____________________________________________________________________

I like red and sour jellies, so mine are exactly like that.

Meduzki. Homemade jellies
makes app. 230g of jellies
(based on Magda's recepie frome here)

-jucie of 1 lemon - app. 40ml
-raspberry juice  - app. 110 ml (I used 1 small jar of homemade -sugarless compote)
-35g gelatine powder (app. 10 tsp)
-35g xylitol (you can add stevia to reach desired sweetness)   

-silicone ice molds

Pour both juices to a small pot, add xylitol and stirr while heating until xylitol dissolves. When the mixture is very warm, or even boiling (doesn't matter) remove from the heat, add gelatine  and stirr briskly to dissolve gelatine and prevent lumps form forming. Pour liquid jelly into silicone molds and put aside to set. You can put in the frigde when jelly reaches room temperature to speed up the process. 
Take ready jellies out of the mold (actually squeeze them out), store out of the fridge if anything remains for later

From this recepie I got 230 g of jellies
Nutritional values for 100g:
energy: 102 kcal
protein: 12g
fat: 0g
carbs: 21,6 g


24.02.2013

ZIMA. I DOMOWY MARECEPAN

Śnieg pada i pada i zasypuje krajobraz jakby zima była w rozkwicie, a nie na ostatniej prostej. Chociaż może pani z. czuje, że skoro niedługo wiosna, to kiedy sypnąć śniegiem jak nie teraz?

Wczoraj miałam uczestniczyć w konferencji Food Blogger Fest, niestety nie udało mi się dotrzeć do stolicy. Szczególnie interesowała mnie część poświęcona wytwarzaniu czekolady, mojemu numerowi jeden wśród słodyczy.Zamiast tego wybraliśmy się na spacer o zmierzchu ze śniegiem wiejącym w twarz, wdrapaliśmy się na strome pagórki, gdzie toczyliśmy śniegowe kule. A po powrocie do domu zrobiłam domowy marcepan*, drugi najlepszy, pasuje i do zimy i do czekolady :-)



Do tego smakołyku miałam wiele podejść, uwielbiam marcepan, ale sklepowy "zasmuca" mnie składem (za mało migdałów, dodatki syropów glukozowo-fruktozowych, skrobi, aromatów itp). Przedtem np. robiłam z dostępnych w sprzedaży zmielonych migdałów z miodem (zlepiał i słodził). Ale prezentowany niżej sposób jest lepszy, ma mniej słodziku, prawie same migdały, które po namoczeniu i zmieleniu naturalnie dają się uformować w dowolny kształt.
Jedyne co wymaga ulepszenia to aromat. Można dodać typowego olejku migdałowego, ale tu znowu kłania się skład. Dodatek aromatycznych gorzkich migdałów powinien załatwić sprawę, ale jeszcze nie wypróbowałam :-)


Po zrobieniu mojego bloku marcepanowego zawinęłam go w folię spożywczą i przechowuję w lodówce. Jak nachodzi ochota, to odkrawamy po kawałeczku i jemy do herbaty.

Chlebek marcepanowy*

ok 180g całych migdałów
ok 20 g ksylitolu (nalepiej zmielonego na puder, ale kryształ też daje radę)
stewia

Zalej migdały wrzątkiem i zostaw do namoczenia. Po ok 15 minutach obierz ze skórki, a jeśli były już obrane - masz łatwiej :-) Zmiel w mikserze na kleistą masę (będzie przypominała zbiór okruchów, ale dających się zlepić), dodaj ksylitol i stewię, tyle ile potrzebujesz by było odpowiednio słodkie i ponownie zmiksuj.Uformuj chlebek marcepanowy, bądź od razu konkretne formy (np. "kartofelki" do obtoczenia w kakao).


Z podanego przepisu uzyskałam chlebek marcepanowy o wadze 230g:
Wartości odżywcze dla 100g:
energia: 478 kcal
białko: 15,6 g
tłuszcz: 40,9 g
węglowodany: 29 g

Smacznego!


*nie wiem czy marcepanem można nazwać masę bez olejku migdałowego, do mojego marcepanu nie dodaję, bo nie mam godnego zaufania olejku :-) Jak dla mnie taki marcepan jest wystarczająco marcepanowy..

15.02.2013

BEZ OKAZJI :-) JAJO INACZEJ


Dziś zupełnie bez okazji ;-) coś nie na słodko, ale jednak słodkie :-)

Łatwe do zrobienia, polecam dla wywołania uśmiechu przy śniadaniu.


Ugotowane i obrane jeszcze ciepłe jajka poddałam formowaniu przy pomocy pałeczki do chińszczyzny, kartonika i gumki recepturki. Pozostały tak do całkowitego wystygnięcia.
Po przekrojeniu wzdłuż, otrzymujemy dwa serduszka. By "stały" tak jak chcemy można ściąć obłe koniuszki jajka.

(inspiracja i instrukcja tutaj)

Serduszkowe jajka - podane z majonezem i świeżo mielonym czarnym pieprzem


Przy okazji proszę polubcie BezCukiernię na Facebooku, dzięki temu mam nadzieję więcej osób dowie się o blogu :-) Dziękuję!

13.02.2013

CHRUSTO-PĄCZKI - OSTATKOWO


Czymże byłby Tłusty Czwartek i cały ostatkowy tydzień beż łakoci smażonych na głębokim tłuszczu?
Także i ja będąc otoczona szałem i zapachem pączkowym w pracy, w mediach i blogosferze, miałam ochotę na coś podobnego. Wymieszałam szybki* przepis na ostatkową smażeninę, bezproblemowe, błyskawicznie i bezglutenowe chrusto-pączki. Ciasto o konsystencji naleśnikowego wylewałam/wykładałam łyżką/widelcem na gorący olej. Tworzyły się ciastka o nieregularnym kształcie, niektóre cienkie i rozlane (bardziej chrupiące jak chrust/ faworki), niektóre bardziej pączkowate ale tez z chrupiącą skórką. Upudrowane ksylitolem z dodatkiem cynamonu zniknęły jeszcze ciepłe.

*ciasto robi się tak szybko, że lepiej zacząć rozgrzewać olej zanim przystąpi się do mieszania składników.


Chrusto-pączki

2 jaja
50g mąki z ciecierzycy (gram flour)

50g mąki kukurydzianej
woda - ok 90ml (zależnie od wielkości jajek)
1 łyżeczka spirytusu
szczypta soli

ksylitol zmielony na puder do posypania (z ew. dodatkiem cynamonu)
olej do głębokiego smażenia

Rozgrzej olej w płaskim rondlu. Z podanych składników przyrządź ciasto jak na naleśniki (o konsystencji śmietany).
Kładź porcje ciasta na rozgrzany tłuszcz wylewając ciasto łyżką/ dużym widelcem bezpośrednio na olej, Smaż krótko z obu stron do zezłocenia. Odsącz na ręczniku papierowym z nadmiaru tłuszczu, upudruj ksylitolem. 


Z podanego przepisu uzyskałam ok 190 gotowych ciastek (~4 porcje)

Wartości odżywcze dla 100 g chrusto-pączków:
energia: 394kcal
białko: 14 g
tłuszcz: 21 g
węglowodany: 35 g


Wartości odżywcze dla 1 porcji chrusto-pączków (ok: 48 g)
energia: 99 kcal
białko: 3,5 g
tłuszcz: 5,2 g
węglowodany: 8,8 g


(ciastka wchłonęły ok 25g oleju)
Smacznego!

04.02.2013

BANANA HEAVEN


Przy okazji muffinów bananowych obiecałam więcej bananów :-) Oto i one:

Szybki i pyszny, naturalnie słodki i rozgrzewający deser, na podstawie "Banana Heaven"- przepisu ponoć z Nowego Orleanu, jak prezentował w swoim programie Robert Makłowicz.


Banany smażę na maśle, podduszam w sosie ze świeżo wyciśniętej pomarańczy, na koniec posypuję kakao. Chociaż same w sobie są pyszne, możecie podać z lodami, bitą śmietaną, bądź dodać więcej masła.
Idealne na zimę.




Banana Heaven

2 porcje
na podstawie przepisu prezentowanego przez R.Makłowicza w odcinku "Dancingowy smak"

3 banany (ok 380g)
1 łyżeczka  masła klarowanego
sok z 1 średniej pomarańczy (ok 90ml)
0,5 łyżeczki gorzkiego kakao

Banany pokrój na cztery płaskie części: na pół wzdłuż i w poprzek, wyciśnij sok z pomarańczy, rozgrzej masło na patelni. Obsmaż banany z obu stron do zezłocenia, zalej sokiem z pomarańczy i duś na zmniejszonym ogniu, aż zrobi się gęsty sos. Pod koniec duszenia posyp połowę bananów kakao. Przełóż do pucharków / szklanek / miseczek i od razu podawaj.






Z podanego przepisu uzyskałam 2 porcje
Wartości odżywcze dla 1 porcji:
energia: 230 kcal
białko: 2,7 g
tłuszcz: 3,8 g
węglowodany: 48 g

Smacznego!


24.01.2013

TIRAMI SU. BEZ GLUTENU.


Tiramisu. Cała miska na imieniny :-)

Tu nie ma co pisać, zachęcać, reklamować. Czy jest ktokolwiek kto nie lubi uwielbia tego włoskiego ciasta/deseru? W zasadzie takie niewiadomo co, bo przecież zaliczenie tiramisu do sernika na zimno to profanacja :-) 

Dawniej jeszcze w podstawówce, robiłam z kupnymi biszkoptami, tymi zwyczajnymi okrągłymi, z serkiem homogenizowanym (tak tak :-)) z żółtkami. Później piekłam własny biszkopt by zapanować nad cukrem, a teraz by wyeliminować pszenicę. Ale dopiero z mascarpone (ten serek to prawie jak masło :-) i ubitą kremówką z dodatkiem stewii jest prawdziwie delikatne, umiarkowanie słodkie.. składniki szkodliwe wyeliminowane - pozostał sam pyszny smak :-) 

Jeśli nie robiliście jeszcze samemu tiramisu gorąco zachęcam! Szczególnie do tej wersji, bez cukru i bezglutenowej

Ciałem tiramisu jest dobrze nasączony biszkopt, ciasto w żadnym wypadku nie może być suche, bo wilgotne w połączeniu z puszystym krem sprawia, iż deser rozpływa się w ustach. A gorzkie kakao między kolejnymi warstwami i mocna kawa z aromatycznym alkoholem są duszą tiramisu :-) 


Tiramisu  
na biszkopcie bezglutenowym, z masą mascarpone bez żółtek, delikatnie słodkie
(moja kompilacja wielu przepisów) 

Biszkopt (na podstawie biszkoptu rzucanego): 
5 jajek 
1/2 szklanki ksylitolu 
1/2 szklanki mąki kukurydzianej 
1/2 szklanki mąki ziemniaczanej

Masa serowa (na podstawie przepisu z opakowania serka):
500g serka mascarpone (2 opakowania)
250ml śmietanki 30%
stewia do smaku

3-4 łyżeczki kakao
kubek mocnej kawy ( u mnie 4 espresso) - przestudzonej
50 ml aromatycznego alkoholu ( polecam brandy / whisky / koniak - bardziej wytrawne niż słodkie)


Biszkopt:
Ubij oddzielone białka na sztywną pianę (ja zawsze dodaję soli na czubeczku noża), pod koniec dodaj cukier i nadal ubijaj. Dodawaj po jednym żółtku nadal ubijając. Przesiej mąki do masy jajecznej i delikatnie wymieszaj do połączenia. 
Wylej na wysmarowaną tłuszczem blaszkę (u mnie masło sklarowane) i obsypaną mąką kukurydzianą. Wstaw do nagrzanego piekarnika do 170 st C na około pół godziny (po tym czasie sprawdź patyczkiem stan upieczenia, w razie potrzeby piecz jeszcze ok 10 min).
Gorące ciasto wyjmij z piekarnika, z wysokości około 40 cm upuść je (w formie) na kuchenny blat (niech ściereczka służy za amortyzator :-). Włóż ponownie uchylonego ciepłego piekarnika do ostygnięcia i trzymaj go tam aż do całkowitego ostygnięcia.

Masa serowa
Serek rozmieszać widelcem aż nabierze miękkości. Ubij śmietankę kremówkę ze szczyptą stewii (próbuj by było dla Ciebie wystarczająco słodkie). Dodawaj stopniowo serka do bitej śmietany delikatnie ubijając

W głębokim naczyniu ułóż warstwę biszkoptu (u  mnie pokrojony na paseczki 2x8 cm gr 1,5cm), nasącz dobrze kawą zmieszaną z alkoholem, wyłóż warstwę masy serowej, oprósz kakao przez sitko. Ponownie biszkopt i powtarzaj aż do wyczerpania składników. Zakończ warstwą serową oprószoną kakao.
Wstaw do lodówki na kilka godzin, najlepiej na całą noc, by smaki się połączyły. Podawaj schłodzone.


Z podanego przepisu uzyskałam 12 porcji po ok 115 g.
Wartości odżywcze dla 100 g:
energia: 270 kcal
białko: 4,2 g
tłuszcz: 21,9 g
węglowodany: 14,7


Wartości odżywcze dla 1 porcji:
energia: 310 kcal
białko: 4,8 g
tłuszcz: 25,2 g
węglowodany: 16,9 g


Smacznego!

16.01.2013

BANANA MUFFIN


On (mlaskając): To są najlepsze muffiny jakie jadłem!
Ja: Serio??
On: I to zupełnie bez cukru?
Ja: Tak, żadnego dodatkowego dosładzacza.
On (strzepując okruszki z brody): Napisz tam, że powiedziałem, że są najlepsze jakie jadłem!..

Najlepsza rekomendacja jaką te muffiny mogły dostać, od zagorzałego zjadacza słodkości, niegardzącego także tymi kupnymi, konwencjonalnymi słodyczami, które mają pełno asów w rękawie żeby omamić smakiem. A tu? Niepozorne rumiane babeczki, mini chlebki bananowe, bez mąki, dodatkowego cukru, z piegami z suszonych daktyli z.. oliwą z oliwek (gwarantuję, nie czuć smaku)? Może dostały dodatkowe punkty za profesjonalnie wyglądające papilotki?

Nie podzieliliśmy się z nikim, zjedliśmy sami (dobrze, że wyszło tylko 6 :-)

Zachęcam wypróbujcie, na śniadanie, II śniadanie, na przekąskę.. Tylko koniecznie od razu z podwójnej porcji!



 (Przed pieczeniem i po wyjęciu z pieca)

Muffiny bananowe z daktylami.
Na podstawie przepisu stąd

2 jajka
3 rozgniecione dojrzałe banany (ok 270g)
85 g mąki kukurydzianej
85 g mąki ryżowej
50 g oliwy z oliwek
6 szt. suszonych daktyli (ok 50g)
2 łyżki wody (opcjonalnie)
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1/4 łyżeczki sody oczyszczonej

Do rozgniecionych bananów dodaj jajka i oliwę, wymieszaj. Następnie dodaj suche składniki (obie mąki, proszek, sodę), krótko wymieszaj do połączenia składników. W zależności od stopnia dojrzałości bananów, gdy masa jest zbyt gęsta dodaj odrobinę wody. Wyłóż do foremek do 3/4 wysokości. Pokrój daktyle i powkładaj kawałeczki do babeczek (na wierzch i do środka). Piecz w temp. 180 st. C ok. 30 min do ładnego zrumienienia.



Z podanego przepisu uzyskałam 6 muffinów po ok 100 g.
Wartości odżywcze dla 100 g / dla 1 porcji:
energia: 270 kcal
białko: 5 g
tłuszcz: 10 g
węglowodany: 40

Smacznego!